Gdzie spoczywa ciało napoleońskiego żołnierza?

O tej historii po raz pierwszy usłyszałem w 2013 roku gdy organizowałem zwiedzanie Łopienna. Wówczas dotarła do mnie wiadomość, że w Łopiennie zmarł żołnierz wojsk napoleońskich. Temat na tyle mnie zaintrygował, że zacząłem szukać w dawnych kronikach i dokumentach kościelnych. Efekt tych poszukiwań jest taki, że wiemy kiedy zmarł w Łopiennie ten żołnierz i jak się nazywał. Dzisiaj nie wiemy tylko gdzie spoczywa…

O Łopiennie już raz pisałem na portalu informacjelokalne.pl i pewnie jeszcze wiele razy napiszę. Jest to miejscowość o bardzo bogatej historii, a jednocześnie miejscowość wielu tajemnic. Warto też przypomnieć, że Łopienno było kiedyś miastem! Prawa miejskie – które w 1519 roku nadał król Zygmunt Stary – Łopienno posiadało aż do roku 1888. Z tego też okresu pochodzi herb tej wsi. Do dzisiaj zresztą wieś zachowała dawny układ ulic, świadczący o tym, że była kiedyś miastem.

Jeśli chodzi o pierwszą świątynie w Łopiennie, to pewne wydaje się, że takowa była już w XIV wieku. Podkreślam – wydaje się, że taka była. Pewne jest za to, że świątynia w Łopiennie stanęła w roku 1519, a jej fundatorem był Piotr Czarnkowski – starosta kcyński i kłecki, który wystawił drewniany kościół pw. św. Katarzyny (spłonął on wraz z częścią miasteczka w 1675 roku). Obecny kościół została wybudowana około 1686 r. A jej fundatorem był Adam Smoszewski, dziedzic Łopienna, a później kapłan Zgromadzenia Księży Filipinów. Autorem projektu kościoła był wybitny architekta rodem z Italii – Georgio Catenacio.

Nas jednak interesuje późniejszy okres – XIX wiek. W czasie, którego dotyczy ta historia, Łopienno miało kilku proboszczów i wikariuszy. Od 1789 do 1803 roku proboszczem był ks. Hilary Pomorski (zmarł 21 października 1803 r.). Po nim parafię objął ks. Sylwester Zalewski, a od 1823 roku parafią zarządzał ks. Marcin Schoenfeld (zmarł 17 sierpnia 1839 r. w Rogoźnie). Z kolei wikariuszami w tym czasie w Łopiennie byli: od 1796 do 1816 r. – ks. Sebastian Rolewicz, a w roku 1818 – ks. Michał Ordowski. W okresie od 1816 do 1818 nie było wikariusza.

I właśnie początek XIX wieku to czas, gdy przez Łopienno aż trzykrotnie przechodziły wojska francuskie. Działo się tak w 1806, 1807 i 1812 roku. Dla historii którą chcę wyjaśnić najważniejszy jest rok 1807, bo wówczas w Łopiennie spoczął ów francuski żołnierz, którego miejsce pochówku zostało zapomniane.

Otóż w księgach parafialnych jest informacja, że 30 marca 1807 roku umarł w Łopiennie – na skutek ran odniesionych w bitwie – żołnierz francuski który nazywał się Mikołaj Blesinger, syn Szymona i Rozalii Blesingerów, z 3. batalionu, 27. regimentu i 8. korpusu. Został on ranny w bitwie którą 7 i 8 lutego 1807 roku, armia generała Luisa Nicolasa Davouste stoczyła z Prusakami i Rosjanami pod Pruską Iławą niedaleko ówczesnego Królewca, a dzisiejszego Kaliningradu.

Jak podają kroniki, napoleoński żołnierz został pochowany „przy kościele na zachodniej stronie”. Niestety, dzisiaj nie ma śladu po jego grobie, nie ma też żadnej wzmianki w dokumentach, co się z tym grobem stało…

Nie wykluczone, że już wkrótce uda się zlokalizować to miejsce, a tym samym odsłonić kolejną tajemnicę Łopienna.

Karol Soberski