Dawid Jung o zapomnianych gnieźnianach

Czytelnia na Piętrze I Liceum Ogólnokształcącego w Gnieźnie gościła – w piątek wieczorem – Dawida Junga – poetę, pisarza, regionalistę i śpiewaka operowego, autora książki „Polska, ulubiona masochistka Europy”, członka Fundacji Historycznej „Przywracamy Pamięć”.

Autor książki przed kilkoma dniami został odznaczony Odznaką Honorową „Zasłużony dla Kultury Polskiej” przez Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego. Jak zauważył senator Robert Gaweł, książka jest idealną lekturą do poduszki ze względu na jej krótkie i treściwe rozdziały. Dobrze zabrać ją także do pociągu, autobusu i tam przy wolnej chwili do niej zaglądać, w ten sposób poznając fragmentami bogatą historię naszego regionu.

„Polska, ulubiona masochistka Europy” to ważna publikacja, próbująca odkurzyć wiele zapomnianych postaci, legend i historii. Dlaczego jednak autor w tytule swojej książki odwołuje się do takiego porównania i czym w ogóle jest masochizm, na który cierpią w jego ocenie Polacy? – Masochizm, jako zapominanie naszej historii i naszych dziejów, czyli kultury i tutaj, jako Polacy potrafimy być masochistami, inne narody pamiętają o swojej przeszłości, a my po prostu z taka nonszalancją nawet wybitnych wspaniałych ludzi potrafimy przykryć kurzem historii, co jest niesprawiedliwe. Dlaczego? Z prostego powodu, bo tym jest tożsamość, tym jest nasza bytność kulturowa w Europie i jeżeli my współcześni o tych wybitnych postaciach, które na świecie robiły oszałamiające kariery, a w Gnieźnie są kompletnie nieznane, no to musimy przywrócić po prostu im twarz – twierdzi Dawid Jung, który stworzył spis swoich felietonów, które publikował m. in. na portalu informacjelokalne.pl.

Pisze w niej o poecie Tomaszu Wincencie Rzepie, czyli postaci naszych czasów i o Józefie Tycu, czyli lekarzowi żyjącemu w czasach niezwykle zamierzchłych, tj. w XIX wieku. Jest także legenda o kobiecie, którą zamordowano z powodu niepłodności, a jaka postać czy wątek jest jemu najbliższy? – Wszystkie! Każda z tych postaci jest tragiczna na swój sposób. Wspomniałeś o Ludgardzie i rzeczywiście, to jest księżniczka, która została zamordowana i tutaj historycy są zgodni, w Gnieźnie czy może inaczej, zmarła w Gnieźnie, do tego później legenda została dorobiona, że została zamordowana przez Przemysła, czyli późniejszego króla Polski – opowiada D. Jung, mający pewien wniosek w kwestii zaniechania w tej historii. – Poznań sobie zawłaszczył tę legendę, Gniezno natomiast nie walczy o to, a szkoda, tym bardziej, że zachowała się pieśń „O śmierci ludgardowej”, która jest cudowna, rozpisana na głosy, na chór oraz samą księżnę Ludgardę, więc takie rzeczy należy popularyzować, bo to jest część naszej legendy, naszej miejskiej bytności tutaj, a skoro to są jeszcze wątki średniowieczne, to tym bardziej, jest Szlak Piastowski i można to cudownie połączyć ze sobą – dodaje.

Spotkanie z Dawidem Jungiem poprowadziła Joanna Gronikowska z Czytelni na Piętrze I Liceum Ogólnokształcącego w Gnieźnie.

Wojciech Orłowski/informacjelokalne.pl