Mało kto wie, że w naszym regionie mamy przepiękny spichlerz. Znajduje się on w jednej z ciekawszych miejscowości gminy Mieleszyn – Dziadkowie. Wieś leżąca nad pięknymi jeziorami Zioło i Dziadkowskim, oprócz malowniczych terenów, ma też wartą obejrzenia perełkę – wspomniany zabytkowy spichlerz oraz zrujnowany już – piękny dawniej – dwór. I wiele tajemnic z nimi związanych. W miejscu tym bywałem o różnych porach dnia i roku.

 

Historia Dziadkowa sięga XV wieku, kiedy to miejscowość należała do znanego w Wielkopolsce rodu Grzymalitow. Ostatnim, do 1939 r. właścicielem Dziadkowa był Michał Paruszewski. Po wyzwoleniu majątek upaństwowiono. Dzisiaj Dziadkowo to typowa popegeerowska miejscowość ze znajdującym się w centrum wsi zrujnowanym XIX-wiecznym dworem. Ale ten dwór ma swoje sekrety związane z ostatnim właścicielem i wrześniem 1939 roku…

 

Na szczęście w dobrym stanie jest perełka Dziadkowa – spichlerz, który jest ostoją niegdysiejszej solidności. Zbudowano go prawdopodobnie w I połowie XIX wieku. Przedstawia on cechujące ten okres, stosowane w budynkach gospodarczych, elementy odwołujące się do średniowiecza. Spichlerz zbudowano z kamienia polnego i cegły, jest podpiwniczony, dwukondygnacyjny. Na parterze ryzalitu (wysuniętego fragmentu z elewacji budynku), we frontowej i bocznej jego ścianie, znajdują się dwa ostrołukowe, bardzo charakterystyczne prześwity, prowadzące do umieszczonego w głębi wejścia. Spichlerz ma również ciekawe (i tajemnicze) piwnice…

 

Tuż obok znajduje się piękny mur kamienny, a gdy udamy się obejrzeć elewację tylną spichlerza, wówczas, kilka metrów od tego budynku dostrzeżemy ruiny innego budynku. Jakiego? To kolejna zagadka tej miejscowości.

 

Obecnie spichlerz znajduje się w rękach prywatnego dzierżawcy, ale można go z zewnątrz zobaczyć. Naprawdę warto! Osobiście w miejscu tym bywałem o różnych porach dnia i roku.

 

Osoby będące w posiadaniu jakichkolwiek informacji, dokumentów, czy też archiwalnych fotografii związanych z dworem i spichlerzem (lub szerzej z Dziadkowem i okolicami) prosimy o kontakt.

 

Karol Soberski