Zapomniany Misjonarz urodzony w lesie…

O tym człowieku po raz pierwszy usłyszałem kilka lat temu, gdy zacząłem zbierać informacje do książki „Skarb Dziedzica”. Postać ta pojawiła się bowiem w 1936 roku w Popowie Ignacewie podczas konsekracji tamtejszego kościoła. Gdy bliżej zacząłem się jej przyglądać, okazało się, iż jest to osoba wyjątkowa. Wybitna, a dzisiaj zupełnie zapomniana. Mowa o Salezjaninie, ks. Teodorze Wieczorku, który przez ponad 30 lat pracował na misjach w Chinach! Urodził się w okolicach Popowa Ignacewa, a zmarł w Hong Kongu.

Zbieranie materiałów do książki „Skarb Dziedzica” pokazało mi, jak bogaty – w postacie i wydarzenia z XIX i pierwszej połowy XX wieku a dzisiaj nieznane – jest powiat gnieźnieński. Mam tutaj na myśli zarówno gminę Mieleszyn, Kłecko, Kiszkowo, Niechanowo, Łubowo, Czerniejewo czy też gminę Gniezno. Zebrane dotychczas przeze mnie informacje są materiałami na kilka ciekawych książek, które w najbliższych latach mam zamiar napisać.

Wróćmy do książki „Skarb Dziedzica”. Otóż oprócz postaci i wydarzeń już opisanych we wspomnianej książce, pozostało mi bardzo wiele ciekawych wiadomości historycznych, które znajdą się w drugiej części książki „Skarb Dziedzica”. I one także powiązane są z osobą głównego bohatera mojej książki – Franciszka Saskowskiego, dziedzica Popowa Ignacewa.

Urodzony w lesie…
Jedną z takich postaci jest ks. Teodor Wieczorek (urodzony w 1888 roku, zmarł w 1957 roku), syn Józefa i Marianny z domu Rumienieckiej. Teodor przyszedł na świat w lesie, w jednej z wiosek niedaleko Popowa Ignacewa, po której dzisiaj nie ma już śladu…

Ochrzczony został 10 listopada 1888 roku w kościele w Kołdrąbiu, tam też przyjął I Komunię Świętą w 1901 roku. Szkołę powszechną ukończył w Mielnie. W 1906 roku w kościele w Rogowie przystąpił do sakramentu bierzmowania. Wspominam o tym, ponieważ w późniejszych latach, w swoim dzienniczku duchowym, ks. Teodor napisał, że właśnie w trakcie bierzmowania „Duch Święty dał mu powołanie kapłańskie”.

Jego dzieciństwo i młodość spędzone w domu rodzinnym, to bardzo bogate życie duchowe, jak i bogate w wydarzenia życie na gospodarstwie.

Święcenia w Macao
W 1907 roku Teodor Wieczorek zaczyna naukę w seminarium w Daszawie koło Stryja w archidiecezji lwowskiej, a następnie od 1909 do 1914 roku przenosi się do Radnej (teren ówczesnej Jugosławii) gdzie 15 sierpnia 1913 roku składa śluby. Święcenia kapłańskie przyjął 26 maja 1923 roku w Macao, gdzie trafił na misje dwa lata wcześniej. Tym sposobem zaczęła się jego – trwająca do 1957 roku – praca na misjach w Chinach. Obszar na którym pracował – okręg Heung Shan – obejmował 15 tysięcy kilometrów kwadratowych i 1,5 miliona mieszkańców, z czego zaledwie 1500 chrześcijan. Jego parafia – jak sam to określił – obejmowała 1/4 Wielkopolski i na kilkaset tysięcy mieszkańców, było 500 katolików. Pracując w Chinach, podróżował do Macao, Hong Kongu czy też Kantonu.

Praca w Chinach związana była z ciągłym brakiem pieniędzy na budowę czy to świątyń katolickich, czy seminarium z prawdziwego zdarzenia, dlatego ks. Teodor Wieczorek utrzymywał ścisły kontakt z Polską, licząc na pomoc finansowa. Jednak wszelkie listy do Polski, czy apele zamieszczane w prasie katolickiej nie przynosiły spodziewanych efektów, dlatego ks. Teodor zdecydował się przyjechać do Polski na osobistą kwestę.

Pierwszy taki przyjazd odbył się w marcu 1928 roku. Kwesta prowadzona do listopada 1928 roku zaowocowała zebraniem ponad 20 tysięcy złotych. W 1929 roku – po audiencji u papieża Piusa XI (doszło do niej 5 lutego), ks. Teodor wyjeżdża na kwestę do Polonii mieszkającej w Stanach Zjednoczonych. We wrześniu 1929 roku wraca – przez Japonię – do Chin.

Ponownie do Polski przyjeżdża w kwietniu 1936 roku. Pobyt ten także wykorzystuje na podróż po kraju i zbiórkę funduszy na misje w Chinach. W czasie tego przyjazdu do Polski, 21 czerwcu 1936 roku uczestniczy w konsekracji kościoła pw. Najświętszego Serca Pana Jezusa w Popowie Ignacewie, czyli swoich rodzinnych stronach. Tutaj też poznaje fundatora tej świątyni – Franciszka Saskowskiego. I nie można wykluczyć, że F. Saskowski przekazał spory datek finansowy na misje prowadzone przez ks. Teodora w Chinach, gdzie powrócił w 1937 roku.

Umiera w Hong Kongu
Okres II wojny światowej ks. Teodor Wieczorek spędza w Chinach, a dokładnie w Hong Kongu, gdzie pracuje wśród biednych, chorych i umierających. W 1950 roku wyjeżdża do USA, gdzie zamierza ponownie kwestować na rzecz odbudowy placówek misyjnych na Dalekim Wschodzie. Do Hong Kongu powraca w styczniu 1952 roku. Tam też umiera – po ciężkiej chorobie – 25 marca 1957 roku. Pochowany został w tamtejszym kościele pw. św. Antoniego.
Więcej o życiu i działalności tego wyjątkowego misjonarza (rodem z okolic Popowa Ignacewa), jak i innych niecodziennych wydarzeniach związanych z Franciszkiem Saskowskim, dziedzicem Popowa Ignacewa i jego bratem Antonim, będzie można przeczytać w mojej książce „Złoto Dziedzica”, która ukaże się w 2018 roku.

Karol Soberski
Fot. z archiwum K. Soberskiego